Parafia Greckokatolicka pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Górowie Iławeckim

Нові норми Постів!!!

post2

Проповідь Патріарха

Ostatnio dodane

Wizyta 1025 – lecia

Udostepnij

xreshhennya-rusiW dniach 28 - 29 czerwca bieżącego roku patriarcha Światosław odwiedzi Górowo Iławeckie. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego przybędzie na zaproszenie miejscowej Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Patriarsza pielgrzymka stanie się centralnym punktem rocznicowych uroczystości upamiętniających chrystianizację Rusi – Ukrainy organizowanych przez Archidiecezję Przemysko -Warszawską podczas ogłoszonego przez papieża Roku Wiary.

O historyczności wydarzeń decyduje weryfikacja, której wykonawcą jest upływający czas. Waloru nieprzeciętności nabierają okoliczności w odpowiednio długiej perspektywie, trudno zdumiewać się, obserwując je z bliska. A jednak…

                                                   Geneza

W 988 roku Włodzimierz, władca Kijowa, dokonał religijnego wyboru. Rusini – przodkowie Ukraińców, przyjęli chrzest z Konstantynopola. Podział na dwa nurty religii Chrystusowej: wschodni i zachodni, jeszcze nie nastąpił. Istniała natomiast niewidoczna granica oddzielająca od niepamiętnych czasów świat grecki od łacińskiego. To ona miała podyktować w końcu rozłam, w 1054 roku. Później trzeba było aż pięciu stuleci, by przerzucić pomost ponad tą najgłębszą z transeuropejskich rozpadlin  kulturowych.  Stało się to na terenie Rzeczypospolitej, nad Bugiem, w Brześciu. Unia religijna doprowadziła do powstania nowego Kościoła. Wschodnia liturgia i obrzędowość zespolona została z podporządkowaniem papieżowi. Unitom, greckim katolikom, jak mówiono od teraz o wyznawcach powstałej w 1596 roku wspólnoty, przypadł w udziale niełatwy los reprezentowania refleksu dawnej Christianitas, a zarazem pozostawania teologicznym „wschodem Zachodu” i „zachodem Wschodu”. Gdy doszła do tego, jak w XX stuleciu, konfrontacja pomiędzy systemami politycznymi zbudowanymi na antychrześcijańskich zasadach, los Kościoła Greckokatolickiego, zdawał się być przesądzony. Tym bardziej, że geograficznym polem konfliktu faszyzmu i komunizmu, o kluczowym dla Europy znaczeniu, stały  się ziemie zamieszkane przez Polaków i Ukraińców. Oba narody  prowadziły na dodatek własne starcie w cieniu globalnej wojny, gubiąc przy tym ewangeliczne wartości. Wyjście z czasów pogardy dla obu nacji i tak oznaczało zaprzepaszczenie nadziei na wolność. Dla Polaków, bo ich kraj stał się formalnie niepodległy, ale też niesuwerenny i dla Ukraińców, ponieważ zatrzaskiwały się za nimi na głucho bramy sowieckiego imperium zła. Zatryumfował komunizm - system zwalczający świat chrześcijaństwa. 

                                                              Per aspera… 

Kościół Greckokatolicki w państwie Stalina został z premedytacją zlikwidowany. W 1945 roku na sowieckiej Ukrainie wszystkich biskupów aresztowano i skazano na długoletnie wyroki więzienia. Stolica Apostolska próbowała reagować na bezprawie i zastosowane represje. Papież Pius XII ogłosił encyklikę (23 grudnia 1945 r.), w której wspominał zarówno dawne męczeństwa unitów w carskiej Rosji jak i sowieckie prześladowania. Wołanie papieża zlekceważono.

Rok później odbył się we Lwowie wyreżyserowany przez sowiecką bezpiekę synod, podczas którego uchwalono „zjednoczenie” Kościoła Greckokatolickiego z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. W podobny sposób zniesiono religię greckokatolicką na Słowacji i w Rumunii, uchwalając, podczas analogicznych do lwowskiego synodów (w Preszowie i w Kluż), „dobrowolne” zerwanie unii z Rzymem.

W Polsce, chociaż władze formalnie nie dokonały likwidacji Kościoła Greckokatolickiego, to przeprowadzenie w 1947 roku akcji „Wisła”, w konsekwencji doprowadzić miało do zaniku tego wyznania. Już wcześniej ordynariusz przemyski – biskup Jozafat Kocyłowski, którego diecezjalna stolica znajdowała się na terenie opanowanej przez komunistów Polski, został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i wydany sowietom. Skazany na dziesięć lat łagru, torturowany, zmarł w kolonii karnej pod Kijowem. 

                                                    Deportacja 

Dawne Prusy Wschodnie – południowa część prowincji, która przypadła Polsce w myśl postanowień konferencji jałtańskiej i poczdamskiej, miały stać się od 1947 roku nowym miejscem zamieszkania dla tych Ukraińców, których ominęła wymiana ludności pomiędzy Polską a USRS. Pierwsze transporty przybyły do Olsztyna 3 maja 1947 roku. Pierwotnie zakładano, że do województwa olsztyńskiego trafi ok. 6,5 tys. rodzin. Ostatecznie (do 15 sierpnia 1947 r.) na Warmię i Mazury w 155 transportach deportowano 55 089 osób – w większości grekokatolików. Znaczna część Ukraińców została osiedlona w najbardziej peryferyjnych, północnych powiatach województwa, a najbardziej nasyconym ludnością z akcji „Wisła” okazał się powiat iławecki. Obserwacją osiedlonych tu Ukraińców zajął się Urząd Bezpieczeństwa i jednostki Wojsk Ochrony Pogranicza.

Władze dopuszczały zakładanie wśród Ukraińców parafii prawosławnych i to już wkrótce po przesiedleniu, natomiast grekokatolikom uniemożliwiono kontynuację życia religijnego w swoim obrządku. Jedynym miejscem, w którym odprawiano takie nabożeństwa, była placówka religijna założona już w 1947 roku przez księdza Mirosława Ripeckiego w Chrzanowie kolo Ełku. Był to rodzaj pokątnej praktyki duszpasterskiej, ośrodek konfesyjny o nieuregulowanym statusie. W sytuacji braku właściwych parafii greckokatolickich przyciągał on  wiernych nawet spoza regionu.

Cechą charakterystyczną działań komunistycznej administracji było koncesjonowanie świeckiego życia Ukraińców w Polsce (od 1956 roku istniało Ukraińskie Towarzystwo Społeczno – Kulturalne) przy równoczesnym całkowitym ignorowaniu religijnych potrzeb  zgłaszanych przez grekokatolików. Kościół tego wyznania nie posiadał ani struktur, ani hierarchii, ani domów modlitwy.                                                                                                                                                                  

Odbudowa 

Dla partyjnych aparatczyków grekokatolicy byli uosobieniem połączonych, najbardziej wrogich „ekspozytur”: Watykanu i ukraińskiego nacjonalizmu. Pod tym ostatnim pojęciem rozumiano zresztą każdy przejaw dążenia do utrzymania tożsamości. W podjętych na przełomie 1956 i 1957 roku rozmowach pomiędzy Kościołem a przedstawicielami nowych władz – od października na czele PZPR znajdował się Władysław Gomułka – zdecydowano jednakże, by udzielić zgody unitom na utworzenie 17 parafii, ale ich erygowanie uzależnić każdorazowo od porozumienia władz duchownych i świeckich. Właśnie w 1957 roku pierwszą mszę greckokatolicką  w Górowie Iławeckim odprawił ks. Jan Bułat. Następujące po chwilowej „odwilży” lata „siermiężnego socjalizmu” przyniosły nowe zaostrzenie kursu wobec unitów ze strony czynników państwowych. Wyrokiem skazującym ukarano np. ks. M. Ripeckiego. Tymczasem prymas Stefan Wyszyński w 1967 roku mianował ks. Bazylego Hrynyka wikariuszem generalnym dla grekokatolików. Momentem zwrotnym w odbudowie hierarchii był jednak przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. W 1991 roku papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską, powołując na jej ordynariusza ks. bpa Jana Martyniaka.

Zanim to jednak nastąpiło, przez całe lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte trwała ustawiczna praca wiernych i księży, aby móc odnowić własną organizację kościelną. Interesujące światło rzucają na ten temat dokumenty peerelowskiej tajnej policji politycznej skrupulatnie śledzącej poczynania grekokatolików. W odniesieniu do Górowa Iławeckiego esbecy zauważyli: „Wydarzenie to [otwarcie cerkwi  w 1982 r. – przyp. aut.] było wielkim sukcesem prestiżowym i propagandowym  dla Ukraińców. Zwiększyła się natychmiast ilość wiernych uczestniczących w nabożeństwach a przede wszystkim nastąpiła dalsza integracja tego środowiska. Wzrósł ich prestiż moralny, społeczny, jak również umocniła się ich odrębność narodowa.”.

Ogromną rolę konsolidującą wyznawców skupionych wokół rytu bizantyjskiego spełniło millenium chrztu Rusi. „Inauguracją tych obchodów było nabożeństwo diecezjalne odprawiane w kontrkatedrze warmińskiej (…) w obecności biskupa księdza Piszcza przez dziekana ks. Juliana Gbura. Szacuje się, że na ogólną liczbę 1500 – 1700 osób zgromadzonych podczas tego nabożeństwa ok. 1000 stanowili Ukraińcy obu wyznań” – meldował funkcjonariusz SB. 

                                                 Patriarcha 

W chwili, gdy w olsztyńskiej katedrze wspominano 1000-letnią rocznicę Włodzimierzowego chrztu, Światosław Szewczuk studiował w podziemnym seminarium duchownym. Kościół Greckokatolicki na Ukrainie nadal czekał na wyjście z katakumb. Wkrótce po ukończeniu seminarium przyszły patriarcha wyjechał do Buenos Aires, by tam kontynuować studia teologiczne. Do stolicy Argentyny powrócił zresztą jako biskup pomocniczy tamtejszej eparchii (diecezji) greckokatolickiej w 2009 roku.  W marcu 2011 roku synod biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wybrał go na arcybiskupa większego kijowsko – halickiego. Zastąpił w ten sposób kardynała Lubomira Huzara, którego wcześniej był osobistym sekretarzem.

Patriarcha Światosław odwiedzał już Polskę dwukrotnie: w sierpniu 2011 roku (Jarosław) – by koronować ikonę Matki Boskiej Brama Miłosierdzia i w maju 2012 roku            (Wrocław i Legnica) -  by przewodniczyć obradom Synodu Stałego Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Teraz przybywa do miejsca, gdzie zrządzeniem losu zbiegają się krawędzie dwu chrześcijańskich sfer wyrażone dobitnie gotycką architekturą  świątyni i  ikonami pędzla Jerzego Nowosielskiego. W natangijskim miasteczku - Górowie Iławeckim,  patriarcha   zaakcentuje moment opowiedzenia się za Chrystusem, do którego doszło nad Dnieprem 1025 lat temu. To wystarczający horyzont, by docenić chrześcijańską jedność, z którą wtedy miała do czynienia Europa.

      Jerzy Necio

Udostepnij

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz jako gość

0
Komentarze | Dodaj swój
  • Brak komentarzy

cg

MPR

MPR BANER 300-dpi CMYK-druk

Linki

uhkc logo 
peremyszl logo 
wroclaw logo 
seminar logo  
ContentFileLogo UA 5